icon-search

Trochę o UBI – czyli o ubezpieczeniach uzależnionych od stylu jazdy kierowcy

Karolina Rut 20.11.2018

Jednym z najbardziej dynamicznie zmieniających się rynków w sektorze usług jest rynek ubezpieczeń. Dzieje się tak między innymi ze względu na wzrostu kosztów zarówno backoffice’u i obsługi ubezpieczeń, jak również z winy samego systemu, którego utrzymanie staje się coraz droższe. Roszczenia oparte na oszustwie są coraz częstszą praktyką, zaś wzrost oczekiwań klienta generuje potrzebę wdrażania ciągłych zmian i udogodnień. Tymczasem zniekształcenia cenowe, dostęp do wielu ofert w porównywalnych cenach, trudności w budowaniu długotrwałych relacji opartych na zaufaniu oraz duże opóźnienia w przetwarzaniu roszczeń prowadzą do wzrostu liczby klientów rezygnujących z usług konkretnego ubezpieczyciela i migrujących do konkurencyjnych firm.

Biorąc to wszystko pod uwagę bez wątpienia uznać można rynek ubezpieczeń za bardzo wymagający. Dla jednych tak silna konkurencyjna jest trudnością, inni jednak potrafią czerpać z tego faktu inspirację do wdrażania nowatorskich zmian.

Wyzwaniom branży stawiają bowiem czoła firmy wdrażające nowe produkty i usługi oparte o innowacyjne technologie: przykładem mogą być ubezpieczyciele oferujący produkty telekomunikacyjne oparte o rozwiązania telematyczne, czyli tzw usage – based insurance, w skrócie UBI.
victor-xok-528238-unsplash (1)

Czym właściwie jest UBI?

Pod koniec 2000 roku, jako niszowy eksperyment, kilka firm ubezpieczeniowych na swoich lokalnych rynkach wprowadziło ubezpieczenia, za które stawka ustalana była nie na podstawie długości bezszkodowej jazdy, lecz na podstawie faktycznego korzystania z samochodu. Dynamiczny wzrost dostępności smartfonów i samochodów połączonych z siecią (connected cars) sprawił, że produkt, który z założenia miał być jedynie ciekawostką opartą na technologicznej nowince, stał się jedną z kluczowych ofert ubezpieczeniowych gigantów.
W ramach konceptu ubezpieczenia opartego na telematyce dostępnych jest kilka możliwych biznesowych modeli.

  • Pierwszym z nich jest tzw. Pay as You Drive (PAYD), w którym wysokość składki ubezpieczeniowej uzależniona jest od czasu faktycznie poświęconego na jazdę.
  • Innym wariantem jest Pay how You Drive (PHYD), gdzie kwota ubezpieczenia uwarunkowana jest od indywidualnego stylu jazdy kierowcy.

W odróżnieniu od programu pay-as-you-drive, który ogranicza się do rozważenia liczby przejechanych kilometrów, model pay-how-you-drive zapewnia ubezpieczycielom szczegółowe dane na temat indywidualnej aktywności kierowcy, które zbierane są przez telematyczne urządzenia umieszczone w pojeździe. Szczegółowe dane o użytkowaniu umożliwiają ubezpieczycielom wdrażanie ubezpieczenia na podstawie zużycia (UBI), co zapewnia stworzenie znacznie bardziej precyzyjnego profilu ryzyka i bardziej zoptymalizowaną wycenę polis dla każdego klienta.

Informacje, od których zależy ocena naszych umiejętności można podzielić na dwie kategorie.

  • Do pierwszej należą wszystkie te dane, które bezpośrednio związane są z naszą jazdą – są to między innymi informacje dotyczące hamowania, ruszania, czy wchodzenia w zakręty. Pozyskiwane są one albo z wbudowanych w samochód urządzeń telematycznych, lub z naszego smartfona.
  • Takie informacje, które możemy nazwać surowymi, są następnie wzbogacane danymi kontekstualnymi, wśród których najistotniejsze są – ograniczenia prędkości, pogoda, czy pora dnia podczas której wykonywany jest przejazd.
  • Dopiero taki zestaw informacji jest analizowany przez specjalnie w tym celu przygotowane algorytmy i na ich podstawie ustalana jest indywidualna ocena stylu jazdy kierowcy. Oczywiście w zależności od potrzeb konkretnego ubezpieczyciela, systemy telematyczne są odpowiednio dostosowywane i kastomizowane.

Z perspektywy polskiego rynku wydawać się może, że tego typu produkty są pieśnią przyszłości, jednakże najnowsze analizy agencji konsultingowej Frost & Sullivan sugerują, że apetyt na ubezpieczenia UBI jest bardzo duży i osiągnie pułap 100 milionów kierowców do roku 2020. Jedną z grup docelowych, która będzie stanowiła gros UBI-owych użytkowników są oczywiście millenialsi, dla których jest to atrakcyjny produkt zarówno ze względu na możliwość uzyskania tańszego ubezpieczenia, jak i przez wzgląd na wykorzystanie nowych technologii w dotychczas dość tradycyjnym sektorze gospodarki.

robin-pierre-323861-unsplash

Korzyści nie tylko dla użytkowników

Dzięki programom ubezpieczeniowym typu UBI wiodący ubezpieczyciele mogą przyciągać do siebie najmniej ryzykownych kierowców, dostarczając zaś wskazówek dotyczących bezpiecznej jazdy, zwiększają dodatkowo bezpieczeństwo na drogach.

Programy wynagradzania za dobrą jazdę ponadto zwiększają zaangażowanie kierowców i ostatecznie zmniejszają finansowe ryzyko wynikające z posiadanego portfela ubezpieczonych kierowców. Ma to również przełożenie na budowanie lepszych relacji z klientami, a dzięki usługom o wartości dodanej, takim jak pomoc drogowa czy alerty kontekstowe zwiększane jest przywiązanie klienta do konkretnej ubezpieczeniowej marki.

Nowoczesne systemy oparte o telematykę oznaczają też ogromne oszczędności dla ubezpieczycieli z tytułu wykrywania oszustw. Szacowanie kosztów na podstawie rzeczywistych danych pozyskanych z samochodu, czy telefonu w dużym stopniu uniemożliwiają wyłudzanie pieniędzy z ubezpieczeniowej kieszeni i podnoszą bezpieczeństwo prowadzenia tego typu biznesu. Dodatkowo też oszczędności tworzone są poprzez efektywne i szybkie przetwarzanie roszczeń, zdalną rekonstrukcję wypadków, przewidywanie kosztów napraw i generalną poprawę poziomu obsługi klienta.

Należy jednak pamiętać, że nie wszystkie firmy ubezpieczeniowe skorzystają na tych technologicznych zmianach. UBI są świetną okazją do zoptymalizowania procesów biznesowych i pozyskania dobrego portfela klientów – ale tylko jeżeli wdrożenie nowoczesnych systemów nastąpi sprawnie. To właśnie innowacyjni ubezpieczyciele, którzy wykorzystają pojawiającą się szansę szybciej niż konkurencji zyskają najwięcej na opisywanych zmianach. Pozyskując bowiem kierowców o najniższym ryzyku pozostawiają swoim konkurentom pulę (szkodowych) użytkowników, którzy mogą narazić firmę ubezpieczeniową na straty.

Kolejną kwestią o której należy pamiętać jest odpowiednie planowanie a następnie efektywne wdrożenie systemu telematycznego. Szeroki zakres danych na których trzeba operować, jak również konieczność znajomości wymagań sprzętowych może dla wewnętrznego zespołu informatycznego stanowić problem. W takim przypadku warto skorzystać z usług firm programistycznych które specjalizują się w tworzeniu a następnie utrzymywaniu systemów telematycznych.

Współpraca z podmiotami doświadczonymi w UBI jest kluczowa dla każdego ubezpieczyciela, który stara się przezwyciężyć pojawiające się wyzwania i przestawia oferowane przez siebie usługi na UBI.

Ilość wiedzy technologicznej  niezbędnej do stworzenia skutecznego systemu UBI jest zbyt duża, aby firma mogła samodzielnie szybko się rozwijać. Dzięki wykorzystaniu partnerów, którzy mają doświadczenie w zakresie telematyki, ubezpieczyciele mogą wykorzystać najlepsze praktyki i uniknąć błędów które zostały popełnione przy wcześniejszych wdrożeniach.

_m_v_-777372-unsplash (1) (1)

Liderzy wdrożeń UBI

Jednym z liderów na światowym rynku telematycznym jest Octo Telematics. Jak sam CMO tej firmy stwierdził: “ Octo zrodziło się z niezadowolenia z uniwersalnych podejść do ubezpieczeń, które tak naprawdę nie odzwierciedlają tego jak korzystamy z naszych samochodów.” Przykład Octo może być papierkiem lakmusowym dla całej branży, doskonale bowiem pokazuje on dynamikę wzrostu. Z roku na rok firma odnotowuje wzrost w zakresie wdrażania telematyki w Europie i Stanach Zjednoczonych. Rok 2017 Octo zakończyło z ponad 5 mln użytkowników na całym świecie.

Nie mogłoby się to wydarzyć bez uszytego na miarę stabilnego i efektywnego systemu telematycznego, którego dużą część tworzymy dla Octo Telematics w Sparkbit.

Komentarze: 0


Notice: Korzystanie z Motyw nieposiadający comments.php uznawane jest za przestarzałe od wersji 3.0.0! Nie istnieje żadna alternatywa. Proszę zawrzeć w motywie szablon comments.php. in /var/www/html/www_pl/wp-includes/functions.php on line 4592

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *