icon-search

#Kulisy pracy w Sparkbit – Wojciech Łowiec

Anna Brumer 30.08.2019

Wojciech Łowiec, Senior Software Engineer

Wojtek pracuje w Sparkbit od kwietnia 2015 roku. Obecnie jako Senior Software Engineer jest nie tylko liderem technicznym zespołu pracującego dla firm fintechowych i telematycznych, ale przede wszystkim zajmuje się wykorzystaniem machine learningu w projektach realizowanych przez Sparkbit. O pracy w Sparkbit, nowych technologiach i początkach Wojtka w IT rozmawia z Anną Brumer – Office Managerem w Sparkbit. 

Jesteś jednym z pierwszych programistów w Sparkbit – pamiętasz jak to się zaczęło?

O Sparkbit dowiedziałem się z listy mailingowej do absolwentów Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki na Uniwersytecie Warszawskim. Zwróciło moją uwagę to, że była to oferta do ciekawego projektu związanego z telematyką. Pomyślałem, że skoro firma, która nie jest dużą korporacją, potrafi robić takie rzeczy dla światowego lidera rynku telematycznego, to musi w niej drzemać potencjał i do tego ma pewnie na pokładzie dobrych technicznie deweloperów, z którymi być może chciałbym pracować. Ja mieszkałem wtedy na Natolinie, a Sparkbit otwierał właśnie biuro na Kabatach –  firma wydała się ciekawa, więc wysłałem CV. 

Reszta potoczyła się już błyskawicznie. Rozwiązania telematyczne do oceny jazdy kierowców, systemy do rekrutacji dla firm HR,  rozwiązania fintechowe z wykorzystaniem blockchain, platformy e-commerce, projekty machine learningowe – to tylko kawałek z tego nad czym pracowałem w Sparkbit przez te ponad 4 lata. 

Blockchain i uczenie maszynowe to nowe technologie, które wg. Gartnera są od dłuższego czasu w pierwszej 10 technologii, które wpływają na świat, zmieniają biznes i na nowo definiując całe życie firm. Jak się pracuje przy projektach wykorzystujących te technologie z punktu widzenia programisty? 

Jest to z jednej strony trudne, a z drugiej niezwykle ciekawe i rozwijające doświadczenie. Trudne, ponieważ są to rzeczywiście stosunkowo młode dziedziny (chociaż uczenie maszynowe niekoniecznie) i dosyć zaawansowane teoretycznie, pod każdym z tych tematów kryje się zaawansowana matematyka. Trzeba więc włożyć wysiłek, żeby systematycznie poszerzać swoją wiedzę w tych obszarach uczestnicząc chociażby w szkoleniach i konferencjach. Ten rozwój jest niewątpliwie dużym plusem, który wiąże się z pracą z tymi technologiami. Trzeba też mieć świadomość, że to jest w pierwszym etapie w dużej części praca researchowa, czyli poszukiwanie najlepszego rozwiązania, które przełoży się na oczekiwany efekt. I do tego należy liczyć się z tym, że nie zawsze da się go osiągnąć w sposób pierwotnie zakładany. Nie ma tu od razu gotowych rozwiązań, które można zaadoptować i od razu wiemy, że zadziała tak jak chcemy. Jednak proces szukania rozwiązania, długich dyskusji z zespołem, osiąganie kolejnych etapów są czymś, co cenię najbardziej przy pracy z tymi technologiami. Mamy bardzo fajny i mocno zaawansowany technologicznie zespół, który niezwykle sprawnie odnajduje się w tych zagadnieniach i, co najważniejsze, chętnie dzieli się wiedzą. Wielokrotnie zdarzało się, że kolega pracujący w zupełnie innym projekcie podrzucał kierunek, który pozwolił nam wypracować odpowiednie rozwiązanie. My pracujemy w systemie cotygodniowych spotkań międzyprojektowych, dzięki czemu nie tylko wiemy na jakim etapie jest dany projekt, ale też w sytuacjach potencjalnie trudniejszych możemy liczyć na technologiczny potencjał wszystkich naszych specjalistów. To pomaga w pracy z technologiami takimi jak AI, machine learning czy blockchain. 

Machine learning w dzisiejszym świecie – czy to jest coś, w co warto inwestować? Czy to jest coś, co wpływa i będzie jeszcze bardziej  wpływać na funkcjonowanie dzisiejszego biznesu? Czy Twoim zdaniem raczej nie pokrywasz w tym aż tak dużych nadziei?

Nie ma wątpliwości,  że machine learning zmienia świat i to zupełnie nie jest wybór, czy inwestować, czy nie. To raczej wybór, kiedy inwestować i w jaki sposób. Oczywiście to nie jest tak, że teraz każda firma musi robić machine learning, ale jest oczywistym, że będzie coraz więcej tego typu projektów i wyzwań. Tak naprawdę życie współczesnego człowieka będzie coraz bardziej stykać się z realnymi rozwiązaniami, które mają w sobie machine learning. Oczywiście często ludzie tego nie zauważają, ale już tak naprawdę od wielu lat uczenie maszynowe żyje razem z nami, chociażby m.in. w telefonach, w systemach do wykrywania twarzy, w poczcie email, w reklamie online.

Jakie było największe wyzwanie, sukces w Twojej dotychczasowej pracy w Sparkbit?

Przez te ponad 4,5 roku działo się tyle, że trudno wymienić jeden konkretny projekt. Na pewno jednym z takich większych wyzwań było stworzenie rozwiązań opartych o machine learning ucząc się od podstaw tej technologii. Można powiedzieć, że w tym temacie zaczynałem praktycznie od zera, nie licząc zajęć na studiach. Dopiero szkolenia finansowane przez Sparkbit, praktyczna praca ,,na żywym organizmie” i współdzielenie się wiedzą z kolegami z firmy pozwoliły mi zdobyć potrzebne doświadczenie, aby wykorzystywać możliwości uczenia maszynowego w realnych projektach. Ta technologia od dawna mnie ciekawiła i cieszę się, że w Sparkbit miałem możliwość rozwinąć swoje kompetencje w kierunku, który leżał w kręgu moich zainteresowań. Wyzwaniem było też prowadzenie techniczne, jak i programowanie w projekcie blockchainowym, bo to stosunkowo nowa technologia. Największy sukces? Na pewno najbardziej wspominam wdrożenie produkcyjne systemu backendowego dla dużego włoskiego klienta tak, by zdążyć przed dużym launch eventem. To były moje pierwsze dni w firmie. Był kwiecień, a aplikacja miała wejść na tak zwaną produkcję już po wakacjach, bo klient przygotował marketing na wyścigu Moto GT (takiej Formule 1 dla motocykli) na torze w Silverstone, gdzie miał być launch tego projektu. Musieliśmy go zamknąć w bardzo krótkim czasie przygotowując testy wydajnościowe zakładające setki tysięcy użytkowników praktycznie od startu usługi. Oczekiwania były bardzo wysokie. To było bardzo duże wyzwanie zakończone sukcesem, bo udało nam się przygotować wszystko na czas. Świadomość, że pracujesz nad systemem, który zaraz ma wejść na rynek, będzie użytkowany przez ludzi, z wielką pompą  ma być pokazany na rynku – to wszystko było niezwykle ekscytujące. Przecież nie wszystkie projekty mają tak spektakularne otwarcie, że możesz włączyć telewizor i pokazać, że tutaj jest właśnie efekt twojej pracy. 

Jak wygląda Twój dzień pracy? Przychodzisz i …?

… robię kawę 😊 i idę na wspólne sparkbitowe śniadanie – jeśli akurat przyszedłem rano do pracy. Mamy elastyczne godziny pracy, więc zdarza mi się przychodzić troszkę później. Wtedy, gdy przychodzę to jest tylko kawa i najczęściej bardzo szybko po niej jest nasze spotkanie projektowe, gdzie rozplanowujemy pracę na ten dzień i rozdzielamy zadania. Obecnie w naszym machine learningowym projekcie mamy też ludzi nietechnicznych, którzy zajmują się zbieraniem dla nas danych, więc po stand-upie zespołowym zajmuje się jeszcze kontaktem z nimi i odpowiednim opisaniem danych, które dostarczyli, żeby na tej podstawie algorytmy mogły się uczyć. I potem już mamy crème de la crème, czyli zadania programistyczne. W przypadku machine learning jest to koncepcyjna praca pt. ,,co możemy zrobić, żeby algorytm lepiej się uczył” i wdrażanie tych pomysłów w życie. W międzyczasie jeszcze wychodzę z kolegami na wspólny lunche. Co środę mamy też między projektowe spotkania i do tego wszystkiego dochodzi, w ramach potrzeb, kontakt z klientem. 

Lider techniczny – podejmujesz decyzje dotyczące technicznych kierunków, w których idzie projekt – czy to jest trudne?

To wiąże się z  tym, że często moją rolą jest rozstrzyganie sporów technologicznych, jeśli takie wynikną w ramach pracy nad projektem. Jeśli jako team mamy podzielone zdania na temat kierunku technologicznego to ja biorę odpowiedzialność za wybór danej drogi. Dlatego na tym stanowisku oprócz doświadczenia technicznego ważne też są umiejętności miękkie oraz intuicja. I tu łamiemy trochę stereotyp programisty jako człowieka zamkniętego 😊 Trzeba wyjść ze stereotypowej skorupy i nauczyć się rozmawiać z zespołem i klientem.

Wojtek programista – kiedy zdecydowałeś, że to właśnie tą drogą zawodową chcesz w życiu podążać? 

Moje zainteresowanie programowaniem zaczęło się w zasadzie od najmłodszych lat. Pierwszą linijkę kodu napisałem prawdopodobnie jeszcze w szkole podstawowej. Mój starszy brat też jest programistą i to właśnie on wprowadził mnie do świata informatyki. Gdyby nie jego pomoc pewnie bym robił coś nieco innego ze swoim życiem. Potem moje wybory życiowe były w miarę jasne: klasa w liceum o profilu informatycznym i wreszcie studia na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku informatycznym. 

Jaką radę dałbyś osobie która zaczyna karierę w IT?

Nie poddawać się 😊. W tej pracy często trzeba poszukać w sobie głęboko skrywanych pokładów cierpliwości. Użytkownik korzystając z programów, aplikacji czy systemów nie myśli jak to się stało, że wszystko działa jak trzeba i co zrobił programista, żeby tak było. Tylko my wiemy ile za tym stoi testów i wielogodzinnej pracy przed komputerem 😊.

Tak z perspektywy dnia dzisiejszego – jakie były te ponad 4 lata w Sparkbit? 

Był to czas pełen wyzwań. Przychodząc do firmy miałem już doświadczenie w pracy w IT, ale przez ten spędzony tu czas wciąż miałem okazję się rozwijać, bo specyfika projektów cały czas wymaga ode mnie rozbudowy moich kompetencji w różnych kierunkach. Miałem okazję poznać dużo technologii i przyswoić nowe języki. Na obecną chwilę pracuję najczęściej w Python’ie, który jest bardzo popularnym językiem w świecie ML. Poza Python’em do tworzenia naszych rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją używamy Keras’a oraz Tensorflow.  W poprzednich projektach natomiast pracowałem głównie na stosie JVM (języki Java, Scala, Kotlin, Groovy). W przypadku frontendowych technologii to nie można nie wspomnieć o Javascript’cie oraz Typescript’cie. W tym obszarze firma tworzyła aplikację zarówno w technologii Angular, jak i React. Tak to czas pełen wyzwań – szybko trzeba się dostosowywać – co jest akurat bardzo dobre, bo programista musi się całe życie uczyć i podążać za trendami. To jest pozytywne, że mogłem pracować na diametralnie różnych projektach. Ciekawym doświadczeniem było też obserwowanie rozrostu firmy. Jak zaczynałem to były 4 osoby, a teraz jest nas ponad 30. To też czas poznawania fajnych i ambitnych ludzi i czerpania od nich wiedzy. 

Komentarze: 0

Notice: Korzystanie z Motyw nieposiadający comments.php uznawane jest za przestarzałe od wersji 3.0.0! Nie istnieje żadna alternatywa. Proszę zawrzeć w motywie szablon comments.php. in /var/www/html/pl/wp-includes/functions.php on line 4597

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *